/01.04.2011/ Tikal

Kwiecień 1 | w Gwatemala | przez | 3 Comments

Byliśmy już w Teotihuacan, widzieliśmy piramidy w Chichen Itza,  w Palenque dzielnie wspinaliśmy się na wszystkie ruiny, ale dopiero Tikal tak naprawdę nas oczarowało. Tutaj, w sercu gwatemalskiej dżungli, znajdują się kamienne pozostałości po wielkim mieście Majów, w którym żyło kiedyś ponad 50tys. Indian. W drodze do głównego placu towarzyszyły nam skaczące nad naszymi głowami małpy. Co jakiś czas drogę przecinał nam dziwny zwierz, z długim nosem i sterczącym ogonem, którego imienia niestety nie znamy. Innym razem stado mrówek gigantów przeprawiało się przez  ścieżkę. Zielone papugi  głośno wrzeszczały, żeby przypadkiem ktoś ich nie przeoczył w zieleni palm. Plątanina korzeni, Tukany z kolorowymi dziobami, zwisające liany, tylko Tarzana brakowało.

2011 04 02_DSC_0098

2011 04 02_DSC_0021

2011 04 02_DSC_0031

2011 04 02_DSC_0013

2011 04 02_DSC_0043

2011 04 02_DSC_0081

2011 04 02_DSC_0038

2011 04 02_DSC_0218

2011 04 02_DSC_0109

2011 04 02_DSC_0161

2011 04 02_DSC_0139

2011 04 02_DSC_0146

2011 04 02_DSC_0171

2011 04 02_DSC_0175

2011 04 02_DSC_0236

2011 04 02_DSC_0239

2011 04 02_DSC_0166

2011 04 02_DSC_0244

nasze wypasione miejsce pod namiocik:)

2011 04 02_DSC_0249

i na koniec jeszcze kilka scenek, które wyciągnęliśmy z  kamerki.

 Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij tu i zapisz się do newslettera!



  1. Tymi pisze:

    Rewelacja!!

  2. roland pisze:

    Magda and Tomek
    the animal with the long nose and tail is an anteater, which likes to munch on all those giant ants.

  3. Magda i Tomek pisze:

    It wasn’t anteater. I found that was Coati.
    Greetings from Costa Rica

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top
Translate »