Huaoranis

Czerwiec 6 | w B, Ekwador | przez | 4 Comments

Niestety nie opowiemy wam o wiosce Bameno oddalonej o dwa dni łodzią od cywilizacji. Nie opowiemy wam o tych dwudziestu paru rodzinach, które żyją nad rzeką Shiripuno przy granicy z Peru. Ich możecie pooglądać u Pana Wojtka Cejrowskiego. Nam zabrakło trochę szczęścia aby tam trafić z naszym skromnym budżetem.

Nasi Huaoranis to Pan Gaba i Pani Matih żyjący spokojnie pod daszkiem wyplecionym z liści palm. Ich historie opowiadane godzinami w języku hiszpańsko-huaorańskim. Jej śpiew wieczorami, który jak mantra uspokajał nas przed snem. To ich syn Raul, który pokazywał nam, gdzie żyją smaczne mrówki cytrynówki, którą lianę trzeba przygryźć żeby ząb przestał boleć, jak zawołać tukana, żeby nam pokazał swój wielki dziób. To młody gaduła Luis, który polując na kajmana za każdym razem taranował go łodzią. To mała ptaszyna Eme, której brakował jeszcze kilka piór do bycia piękną papugą. Nasi Huaoranis to też Pan, z którym walczyliśmy o kasę, za którą mieliśmy dotrzeć w głąb dżungli. Z którym dyskusja okazała się serią niezrozumienia wynikającego z faktu, że nasze kultury są tak odległe. To też Pan, który godzinami wyglądał przez okno na hałaśliwą ulicę Coca wystrojony w dżinsy i koszulę, które nie miały nic wspólnego z jego lasem. To jak patrzył na plakat z dżunglą było chyba najsmutniejszym widokiem w tej całej historii. Tak więc są sobie jeszcze tacy Indianie Huaoranis gdzieś pomiędzy piękną selwą i rurami z ropą , pomiędzy swoimi historiami opowiadanymi przy ognisku, a obsługą turystów zostawiających grubą kasę za każdy dzień odwiedzin. Cieszymy się, że mogliśmy ich doświadczyć.

2011 06 06_DSC_0009

2011 06 06_DSC_0003

2011 06 06_DSC_0001

2011 06 06_DSC_0010

2011 06 06_DSC_0018

2011 06 06_DSC_0023

2011 06 06_DSC_0026

2011 06 06_DSC_0027

2011 06 06_DSC_0031

2011 06 06_DSC_0035

2011 06 06_DSC_0037

2011 06 06_DSC_0040

2011 06 06_DSC_0042

2011 06 06_DSC_0050

2011 06 06_DSC_0055

2011 06 06_DSC_0064

2011 06 06_DSC_0071

2011 06 06_DSC_0073

2011 06 06_DSC_0075

2011 06 06_DSC_0085

2011 06 06_DSC_0087

2011 06 06_DSC_0092

2011 06 06_DSC_0095

2011 06 06_DSC_0099

2011 06 06_DSC_0104

2011 06 06_DSC_0114

2011 06 06_DSC_0117

2011 06 06_DSC_0119

2011 06 06_DSC_0120

2011 06 06_DSC_0126

2011 06 06_DSC_0128

2011 06 06_DSC_0136

2011 06 06_DSC_0140

2011 06 06_DSC_0149

2011 06 06_DSC_0151

2011 06 06_DSC_0160

2011 06 06_DSC_0163

2011 06 06_DSC_0180

2011 06 06_DSC_0182

2011 06 06_DSC_0183

2011 06 06_DSC_0191

2011 06 06_DSC_0194

2011 06 06_DSC_0195

2011 06 06_DSC_0207

 Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij tu i zapisz się do newslettera!



  1. hydrygydry pisze:

    Mega! Czad!! Zdjecia przezajebiste!! i znowu wam zazdroszcze. Szczerze mowiac to mnie zatkalo i nie wiem co pisac ale musialam chociaz tak pobredzic. ggeneralnie to sa wyrazy uznania i zazdrosci!! Sciskam was goraco!!

    kt

  2. Agniecha pisze:

    Świetny wpis!!!

  3. sister pisze:

    Hm…ale o czym ta Pani mówiła ?

  4. Ależ nie musicie się martwić! Bameno to cywilizowana wioska, z prądem, internetem, szkołą i lotniskiem. Wasza rodzinka znacznie lepsza!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top
Translate »