/14.04.2011/ Na wyspach San Blas

Kwiecień 14 | w Panama | przez | 4 Comments

Najtańszym sposobem na przedostanie się z Panamy do Kolumbii jest przelot samolotem do Puerto Obaldia, a potem łódką do Turbo. My jednak postanowiliśmy jeszcze bardziej przyoszczędzić i przepłynąć całą tą trasę łódkami wszelkiego rodzaju i przy okazji zobaczyć jak żyją ludy Kuna Ya La na wyspach Archipelagu San Blas. Jak to zwykle bywa w naszym wydaniu oszczędzanie okazało się dosyć kosztowne. Gdy już kurczakobus dowiózł nas do Miramar okazało się, że następna tania barka towarowa odpływa za dwa tygodnie. Zdecydowaliśmy się więc przedostać łódką, do większego El Porvenir. Sprawdziliśmy w przewodniu: lotnisko, hotel, placówka straży granicznej – zapowiadało się na bardzo ruchliwe miejsce z mnóstwem potencjalnych okazji na tanią podróż do Kolumbii. Gdy motorówka zatrzymała się przy małej wysepce zapytaliśmy się jak daleko jeszcze do naszej mieściny. Okazało się, że byliśmy na miejscu. Wysiedliśmy totalnie mokrzy i rozgościliśmy się w El Porvenir. Pomijając samolot, który lądował raz dziennie na pasie który zajmował jedną trzecią wyspy, nic się nie działo. Po trzech dniach podpłynęła barka. Gdy już się dogadaliśmy z kapitanem łódki, kapitan policji nie pozwolił nam się na nią zapakować. Chyba nas naprawdę polubił i chciał żebyśmy zostali z nim na tej wysepce na zawsze. Nie skorzystaliśmy. Jeszcze tego samego dnia kolejną motorówką przedostaliśmy się do pobliskiego Carti. Tam po długim targowaniu załatwiliśmy sobie łódkę do samej granicy. Kolejne dwa dni spędziliśmy przykryci kawałkiem folii skacząc po falach w kierunku Kolumbii. Po drodze odwiedzaliśmy kolejne wysepki z bambusowymi chatkami, mnóstwem wesołych golasków i kobietami w kolorowych kuńskich ubrankach. Choć momentami było mokro, czasem ciasno, a planowany budżet przeprawy przekroczyliśmy w połowie trasy, to był to jeden z najprzyjemniejszych tygodni naszej dotychczasowej wędrówki. /więcej zdjęć znajdziecie w galerii/

2011 04 17_DSC_0183

2011 04 17_DSC_0196

2011 04 17_DSC_0199

2011 04 17_DSC_0233

2011 04 17_DSC_0214

2011 04 17_DSC_0313

2011 04 17_DSC_0330

2011 04 17_DSC_0346

2011 04 17_DSC_0351

2011 04 17_DSC_0380

2011 04 17_DSC_0397

2011 04 17_DSC_0526

2011 04 17_DSC_0519

2011 04 17_DSC_0560

2011 04 17_DSC_0604

2011 04 17_DSC_0565

2011 04 17_DSC_0409

2011 04 17_DSC_0443

2011 04 17_DSC_0435

2011 04 17_DSC_0563

2011 04 17_DSC_0578

2011 04 17_DSC_0586

2011 04 17_DSC_0638

2011 04 17_DSC_0651

2011 04 17_DSC_0644

 Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij tu i zapisz się do newslettera!



  1. hydrygydry pisze:

    Czadowe zdjecia i filmik – jak zwykle pierwsza klasa!!! Widze ze teraz to w koncu zaczeliscie przygode zycia! Trzyma kciuki i powodzenie. No i wesolego Alleluja 😉

  2. Tymi pisze:

    Zajefajniebiście !!!

  3. Czapelka pisze:

    Każdego dnia rano w pracy sprawdzam co u Was, szkoda że nie ma możliwośc codziennych wpisów:) Każdy Wasz wpis sprawia usmiech na mojej twarzy i pozwala choć na chwilę oderwac się od szarego biurka, stosu papierów do pzrerobienia i maili do przeczytania……Sprawia, że na chwilkę jestem w innej przestrzeni….. Czekam na Magdy dziennik i kolejne wpisy, no i trzymam kciuki

  4. Magda i Tomek pisze:

    Po takim komentarzu nie pozostaje nam nic innego jak tylko brać się do roboty:) Ostatnio dorzuciliśmy nową porcję Magdy radosnej twórczości w zakładce ARTYKUŁY – zapraszamy do lektury. Tymczasem w oczekiwaniu na dokumenty do naszej seledynowej strzały, zajęliśmy się planowaniem Ameryki Południowej. Oj będzie się działo:) Pozdrawiamy cieplutko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top
Translate »