/24.12.2010/ Wigilia

Grudzień 24 | w Gwatemala | przez | 4 Comments

Święta spędziliśmy tradycyjnie, w rodzinnym gronie. Było prawie jak zawsze. Jedliśmy prawie karpia, barszczyk z prawie uszkami, popijaliśmy prawie kompot wigilijny. Tym razem „prawie” nie robiło tak wielkiej różnicy. Rybka upolowana na rynku była całkiem smaczna. Bez wałka do ciasta pierogowego też sobie jakoś poradziliśmy. Zamiast uszek mieliśmy ruskie. Skype spisał się rewelacyjnie.  Był Mikołaj, kolędy, życzenia. Byliśmy „prawie” w domu.

2010 12 29_DSC_0013

2010 12 29_DSC_0005

2010 12 29_DSC03003

2010 12 29_DSC03006

 Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij tu i zapisz się do newslettera!



  1. kobranoche pisze:

    wow! i nawet krawat był:)

  2. grazyna pisze:

    WIDZĘ, ŻE ŚWIETA PRAWIE JAK W DOMU.SUPER WYGLĄDACJE.CAŁUSKI PAAAAAAA

  3. Hania pisze:

    No i prawie siedzieliście przy stole z rodziną :-)Ah ten Skype ! Wszystkiego naj w Nowym Roku ! Buźka.

  4. worpik pisze:

    mikołaj był mówicie:D pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top
Translate »