/31.12.2010/ Ludzie San Pedro

Grudzień 31 | w Gwatemala | przez | 2 Comments

Jesteśmy tutaj od miesiąca. Czas najwyższy opowiedzieć słów kilka o tym miasteczku. Życie toczy się głównie wokół ryneczku w centrum. W ciągu dnia można tu zakupić wszystko, co jest nam potrzebne do sporządzenia pysznego obiadu (ze świeżym kurczakiem na czele:) Wieczorami okolica zamienia się w miejsce miłosnych uniesień młodzieży. W domu nie mogą sobie pozwolić na amory, bo konserwatywny tatuś przed ślubem adoratora za próg nie wpuszcza. Z tego też powodu większość dzieciaków żeni się w wieku 16-17lat. Później dzieciaki dzieciaków biegają po ryneczku starając się sprzedać Gringosom kilka pomarańczy lub liście do przyrządzania pysznych Tamales. Tatuś w tym czasie wraca z okolicznego lasu dźwigając na plecach drewno do rozpalenia w kuchni. Ich mamy też mają dużo na głowie (czasem dosłownie). Ciężko pracują z kolejnym braciszkiem przy cycu. Ludzie są tu bardzo wierzący, a kościół zabrania się zabezpieczać więc i chętnych do cyca nie brakuje. Takie to sobie miasteczko jakich pewnie wiele w Gwatemali. Kolorowo jest, mieszkańcy przesympatyczni, jest pięknie.

2011 01 02_DSC_0120

2011 01 02_DSC_0121

2011 01 02_DSC_0125

2011 01 02_DSC_0109

2011 01 02_DSC_0137

2010 12 18_DSC_0050

2011 01 02_DSC_0114

2010 12 18_DSC_0041

2010 12 18_DSC_0048

2010 12 18_DSC_0039

2011 01 02_DSC_0130

2011 01 02_DSC_0135

2010 12 18_DSC_0010

2010 12 11_DSC_0063

2010 12 11_DSC_0030

 Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij tu i zapisz się do newslettera!



  1. Agniecha pisze:

    Świetne kury!!!!

  2. Pokora pisze:

    napiszcie coś więcej, ja się wczytałam, a tu koniec 🙁 pozdrowienia z pięknego, lechistycznego i nieodśnieżonego chodnikowo Wrzeszcza! najlepszego w 2011 Kochani!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top
Translate »