AUSTRALIA – Niewidzialni

Lipiec 20 | w książki, polecamy, polecamy Australia | przez | Nie ma komentarzy

„Niewidzialni” Mateusz Marczewski

Z premedytacją wsiadałem pół godziny wcześniej do autobusu, żeby mieć chwilę przed pracą na spacer okrężną drogą z Circular Quay do restauracji na The Rocks. Patrzyłem się na Operę, Harbour Bridge, kursujące żaglówki po zatoce, takie poranne poprawianie sobie humoru przed nudną pracą. Często przysiadałem na kilka minut na ławce wpatrując się jak Aborygen maluje sobie twarz białą farbą, rozkłada swoje didgeridoo i siada pod drzewem jako kolejna atrakcja turystyczna Sydney. Podchodzili turyści obwieszeni aparatami, robili sobie fotkę z „dzikusem”, wrzucali dolara do pudełka wystawionego na chodniku. Widziałem jak jedna kobieta szczypała ciemny policzek, chyba żeby sprawdzić, czy oby ten tutaj jest prawdziwy. Fakt, Aborygen to gatunek na wyginięciu. Ten tutaj uśmiechał się od ucha do ucha , szczerzył białe zęby, ale jak tylko szedł na fajkę w krzaki, na jego twarz wracały posępne rysy. Dzień w dzień oglądałem ten sam spektakl słuchając transowej melodii wydobywającej się z przyklejonej do jego ust tuby. Próbowałem zrozumieć smutną historię najechanych niegdyś mieszkańców Australii. Książka Mateusza Marczewskiego rozjaśniła mi trochę ten zagmatwany temat. „Niewidzialni” to nie tyle opis ich historii, co poetycka próba opisania kultury, która nijak przystaje do naszego świata i języka jakim się posługujemy. Moim zdaniem udana. Pamiętam dokładnie jak siedziałem na ławce, unosiłem oczy po przeczytaniu jej kolejnych fragmentów i rozumiałem Aborygena trochę lepiej.

 Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij tu i zapisz się do newslettera!



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top
Translate »