Wielka architektura na małej wyspie Kanaków

Sierpień 20 | w Nowa Kaledonia, Pacyfik | przez | 3 Comments

Nowa Kaledonia, znaczy tyle co Nowa Szkocja, podobnie jak inne nowe jorki, nowe zelandie, nazwę zyskała dzięki niestrudzonym konkwistadorom. W tych okolicach James Cook wiódł prym w odkrywaniu nowych skrawków świata przed Europą. Ku nieszczęściu miejscowych dopłyną tu pod koniec XVIII wieku i od tamtego czasu już było wiadomo, że ktoś ze starego świata się tutaj zjawi na dłużej i zaopiekuje się miejscowymi ludźmi i ziemią pełną minerałów. Padło na Francuzów, którzy do tej pory przekopują się przez kaledońskie górki wygrzebując tony niklu i kobaltu. Z ich popularnością na tej ziemi było różnie. Nawet całkiem niedawno, bo w latach osiemdziesiątych lud Kanaków dosyć głośno domagał się niepodległości. Na ich czele stał Jean-Marie Tjibaou, kulturalny przywódca Melanezyjczyków, który został zamordowany przez, jak możemy przeczytać na wikistronach, kanakijskiego ekstremistę. I tu cytując za Wikipedią „w następstwie morderstwa Tjibaou, francuski prezydent François Mitterrand zgodził się wybudować Centrum Kulturalne”  Ot łaskawiec. No nic, powstrzymam się od komentarzy. Dzisiaj miało być o architekturze, a nie o historii i polityce.

Więc do rzeczy. Pamiętam, jak na początku studiów na polibudzie zobaczyłem pierwszy raz „Centrum Kultury Kanaków im. Jean-Marie Tjibaou” na stronach Architektury. Jak większość projektów wielkich architektów tak i ten wydawał mi się wielki, fizycznie wielki, w metrach, wysoki bardzo. Gdy stanąłem twarzą w twarz ze zrealizowanym projektem, skurczył się momentalnie. Skurczył się do skali dobrej, pozytywnej, ludzkiej. Drapiące niebo konstrukcje ginęły gdzieś pomiędzy otaczającą je zielenią. Moim, skromnym jak zwykle, zdaniem Renzo Piano pozostawił tu naprawdę przyzwoity kawałek roboty. Te niedokończone, drewniane szkielety świetnie odzwierciedlają wrażenie jakie się ma patrząc na kaledońskie krajobrazy. Surowo, wietrznie, gołe skały a pomiędzy nimi dziwne, iglaste Araukarie, które z daleka wyglądają jak ustawione obok siebie stalagmity.

Architektura wnętrz ,nie przesadzona, dawała wyważone tło wystawianym rzeźbom, obrazom. Co mi się najbardziej w niej podobało to fakt zacierania się granic pomiędzy tym co w środku, a światem wokół. W tym klimacie można pozwolić sobie na takie fanaberie jak odkryte atria wokół korytarza, przez które wlewa się słońce, lub deszcz podlewający zielone palmy.

Nie był bym jednak sobą gdybym nie znalazł żadnych minusów, maluczkich chociaż jakichś, czegokolwiek. Proszę więc bardzo. Dojście do budynku. Gdyby nie skomplikowany zestaw strzałek, mapka w ręku, pewnie byśmy do wejścia nie trafili. Prawdopodobnie był w tym jakiś zamysł autora, co by człowieka przeciągnąć po okolicy zanim trafi do sal wystawowych, ale to tu jakoś nie gra. Frustracją się kończy to błądzenie, a w przypadku częściej korzystających z Centrum, skończyło się po prostu wydeptaniem ścieżki na skróty pomiędzy krzakami. Jeszcze jeden mały minus to toalety. Dobra architektura  nie powinna się kończyć, a tu jak otwierasz drzwi z trójkątem czar pryska. Tani, szary kafel, ciemny kibel i tyle, szkoda. A i jeszcze tylko trochę na Francuzów ponarzekam. Rozumiem ich odwieczne przepychanki z północnym sąsiadem i znaną ich niechęć do języków obcych, ale w takim miejscu gdzie się ludziska zjeżdżają ze świata całego, robienie wystawy portretów przodków Kanaków z opisanymi ich historiami tylko w języku francuskim najzwyczajniej w świecie mnie wkurzyło.

A teraz musze napisać coś pozytywnego jeżeli chcę, żeby takie wam właśnie pozostało wrażenie po doczytaniu tego tekstu. A chcę, zdecydowanie, bo to jeden z najlepszych kawałków architektury jaki w życiu widziałem. Dobre projekty często możemy rozpoznać po tym jak się starzeją.  To już 14 lat od czasu kiedy Centrum zostało otwarte i choć żaluzje nie błyszczą już nowością, to jednak całość nie straciła na uroku ani trochę. Wyblakłe drewno, szare, czasem trochę zdeformowane po latach deszczów i wiatrów, niezwykła forma, która na długo zostaje w pamięci, drapie neurony poszarpanymi  strukturami. W dalekiej Kaledonii to wszystko obrośnięte, wrośnięte w otoczenie, razem z chatkami Kanaków buduje krajobraz wyspy, którego się nie zapomina.

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050617

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050623

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050588

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050567

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P10506572012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050622

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050644

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050624

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P10505702012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050572

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050642

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050609

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050597

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050606

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050585

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050581

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050650

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050563

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050625

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050632

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P10506772012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050675

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050689

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P10506612012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050685

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050684

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050672

 Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij tu i zapisz się do newslettera!



  1. dziękuję Wam za tą wirtualną przechadzkę 😀

  2. uwielbiam Was czytać. Pozdrowionka

  3. Andzia pisze:

    No architektura na tych zdjęciach faktycznie niezła 😉 myślę, że nasi architekci mogli by się jeszcze wiele czegoś ciekawego od nich dowiedzieć na temat budowy 😉 a blog rewelacyjny trafiłam na niego przez przypadek, ale z tego co widzę zajrzę tutaj jeszcze nie raz bo naprawdę warto 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top
Translate »