Birma

Birma

Byliśmy tu we wrześniu 2013

Co warto zobaczyć

Shwedagon w Yangon – o ile samo Yangon jest dużym, syfiastym miastem z budynkami porośniętymi grzybkiem, o tyle pagoda Shwedagon jest magiczna. Wjazd kosztuje $10.

Inle Lake – rybacy z koszami są, ale raczej pozują do zdjęć za dolara niż łowią ryby. Ale mimo to, jest wiele do zobaczenia wokół jeziora. Można wypożyczyć łódkę z przewodnikiem za 15000Kyat lub 21000Kyat jeśli chce się popłynąć trochę dalej.

Hsipaw (trekking) – koniecznie odwiedzić Mr Shake’a. Warto tez zagadać do Mr Book’a. można zatrudnić przewodnika i wybrać się na trekking po okolicznych wioskach. To kosztuje średnio $20 od głowy. Można też zrobić trasę, którą my się przeszliśmy, wystarczy tylko kierować się na Pan Kam, a potem na Htan Sant i zostać na noc u pana U-Tomien. W wiosce wszyscy znają pana U-Tomien. Jego dom, to w zasadzie agroturystyczny Guest House. Nocleg z kolacją i śniadaniem to 6000Kyat. Następnego dnia pan U-Tomien wskaże drogę przez Pan Ka i Man Loy, a potem w dół do Bawgyo Pagoda.

Mandalay – samo miasto, to raczej nic ciekawego, ale warto wybrać się do Amarapura, gdzie o 10.30 setki mnichów wychodzą na śniadanie. Tylko miejcie tę świadomość, ze oprócz Was, w sensie turystów, będzie jeszcze jakieś 100 innych turystów z aparatami. Kolejna atrakcja to Mingun, gdzie znajdziecie ceglaną, pękniętą świątynię. Obok znajdziecie białą świątynię – Hsinbyume Paya.

Bagan –Świątynie najlepiej zwiedza się na rowerku, który za 1500Kyat za dzień można wypożyczyć praktycznie wszędzie. Ale jak dla nas najbardziej widowiskowe były świątynie przy zachodzie słońca.

Nay Pyi Taw – stolica kraju. Najbardziej bezpłciowa i bez wyrazu stolica jaką w życiu widzieliśmy. Jedzie się tam po to by zobaczyć absurd, wynik głupoty rządzących generałów.

Pathein – trafiliśmy tam trochę przez przypadek. Stolica birmańskich parasolek. Wokół Pathein jest kilka rzeczy do zobaczenia – wioski Karenów, pola ryżowe, błotne bawoły, delta Ayeyarwady . Tutaj każdy biały czuje się jak gwiazda filmowa, bo każdy się na ciebie gapi, ale z sympatią i każdy kto zna tutaj chociaż jedno słowo po angielsku wypowie je w twoim kierunku. Dobre miejsce wypadowe na plażę Ngwe Saung i Chaungtha.

Ngwe Saung – dużo resortów się tam teraz buduje. Plaża długa, szeroka, palmy dookoła, taka nadmorska sielanka.

Jak się poruszać

Autobus – Birma to miejsce gdzie można się nimi dostać w zasadzie wszędzie. Jest klasa VIP, czyli ta z klimą i klasa ordynary, czyli, ta którą my się poruszaliśmy. Przykładowe ceny- Yangon – Kalaw – 15000Kyat, Pathain – Yangon – 3600Kyat, Bagan – Nay Pyi Taw – 11000Kyat. Stacje autobusowe przy dużych miastach najczęściej są oddalone o kilkanaście kilometrów. Biura, w których kupuje się bilety organizują podwózkę na stację autobusową. Natomiast gdy wysiadamy z autobusu musimy już płacić za podwózkę do miasta. Najdroższe są taxi, potem skuterki i na końcu takie jakby share taxi.

Kolej – najtańsza, ale też najdłużej się nią podróżuje. My braliśmy kolej z Hsipaw do Mandalay – 180km zajęło nam 12 godzin. Za pociąg cudzoziemcy płacą w dolarach. Są dwie klasy, ordinary class, to twarde, drewniane siedzenia i mnóstwo towaru oraz sympatycznych lokalesów. W klasie upper są miękkie, rozkładane siedzenia oraz towarzystwo białasów i konduktorów. Przykładowe ceny – Hsipaw – Pyin U Lwin, upper class za $6, ordinary $3.

Łódka – są speed boat, które są częściej, ale tez są dwa razy droższe. Slow boat są rzadziej, dla przykładu z Mandalay do Bagan łódka wypływa w niedzielę i środę o 5.30 rano. Na szybkie łódki można kupić bilet w hostelu, na wolne kupuje się na godzinę przed wypłynięciem na statku, również płatne w dolarach. Turyści mogą liczyć na plastikowe krzesełka, lokalni jedynie na drewnianą podłogę. Przykłądowe ceny – Mandalay – Bagan – $15 (czas 12h).

Autostop – nic prostszego! Tylko nie wyciągajcie kciuka, bo to nie działa. Lepiej sprawdza się uniesiony do góry palec wskazujący.

Gdzie spać

Poniżej spis miejsc, w których my spaliśmy, ale nie znaczy to, że są one najlepsze czy najtańsze. Podejrzewam, że w niektórych miejscach można znaleźć coś lepszego, może coś tańszego. Ale tak, żebyście mieli orient jak to wygląda:

Yangon – White House Hotel, $22 za pokój dwuosobowy, bez łazienki, bez okna, raczej nora. Za to w cenie wypasiony bufet śniadaniowy i czasami Wi-Fi

Kalaw – Golden Lily, $7 za pokój dwuosobowy, bez łazienki, z oknem, nie śmierdzi grzybem. Skromne śniadanie w cenie.

Nyaungshwe (Inle Lake) – Inle Star Motel, my płaciliśmy $15 za pokój dwuosobowy, bo stargowaliśmy z $20. Jeden z najlepszych hosteli jakie w życiu mieliśmy. Śniadanie w cenie, Wi-Fi.

Mandalay – Nylon Hotel, $20 za pokój dwuosobowy, z oknem, łazienką i śniadaniem, Wi-Fi w lobby. Druga opcja tańsza, ale dla odważnych i z dużą tolerancją na grzybki i inne tego typu ustrojstwa – Sabai Phyu, $16 za pokój dwuosobowy, z oknem, bez łazienki, całkiem dobre Wi-Fi, śniadanie (tylko nie róbcie z nimi żadnych innych interesów, typu wypożyczenie skuterków, bo was orżną).

Hsipaw – Mr Charls, $14 za pokój dwuosobowy, z oknem, bez łazienki, bardzo dobre śniadanie, Wi-Fi. Pomagają załatwić przewodników, mają rowery do wypożyczenia, itp. Słyszeliśmy też od Mr Book’a bardzo dobre opinie o Mr Kid, nie sprawdzaliśmy osobiście, ale może warto.

Bagan – View Point Hotel, $14 za pokój dwuosobowy, z oknem, bez łazienki, z klimą!!!, śniadaniem i Wi-Fi.

Pathein – Day to Day, $15 za pokój dwuosobowy, bardzo dobre warunki, z łazienką, klimą!!!, bez śniadania i bez Wi-Fi (ale na dniach powinien już być).

Wiza

Wizę do Birmy załatwia się w Bangkoku. Nie warto załatwiać przez agencję. Trzeba samemu przed 8.00 rano ustawić się w kolejce do konsulatu. Odstać swoje, czyli jakąś godzinkę i złożyć wniosek razem ze zdjęciem, biletem oraz kopią paszportu. Wniosek można dostać kilka kroków od ambasady, tak jak zrobić zdjęcie, kopię paszportu. Pani obsługująca wie wszystko i chętnie pomaga wypełniać wnioski. Ten punkt znajdziecie jakieś 200 metrów od ambasady, najbliższy photocopy jaki znajdziecie. Wiza tego samego dnia, czyli, ze wniosek składasz rano, a wizę odbierasz po 15.30 kosztuje 1200Bath. Wiza do odbioru dnia następnego kosztuje 1000Bath i ta na za dwa dni kosztuje 800Bath.

Co za ile

Ryż z warzywami – od 800Kyat do 1500Kyat

Herbata, kawa – 200Kyat

Butelka wody – 300Kyat

Piwo – 1200Kyat

Inne

Banki, bankomaty, wymiana – bankomaty są i już współpracują z kartami turystów. My skorzystaliśmy raz z ciekawości i z bankomatu KBZ BANK, używaliśmy polskiej karty Visa, zadziałał bez problemu. Trzeba tylko wiedzieć, że prowizja za wypłatę to 5000Kyat. Na ogół jak jest bank to jest i bankomat, więc możecie wypłacić gotówkę w każdym większym mieście. Jeżeli chodzi o wymianę dolarów, to nadal trzeba mieć te wyglądające jak nowe. Przelicznik zależy od nominału. Najlepszy jest za 100 i 50 (970Kyat).

Internet – ciągle słabiutki i krew cię zalewa, ale dostępny w prawie każdym hostelu.

on Październik 16 | by

  1. A mogliście mi w mailu napisać, że wpis szykujecie i mam cierpliwie poczekać.:D Ten autostop nęci, nie spodziewałabym się, że się da! Dzięki raz jeszcze!

  2. kami pisze:

    Super podsumowalnie! Na pewno sie przyda przy najblizszej podrozy! 🙂 Ile zajela Wam cala podroz po Birmie? Jaka byla kolejnosc miast na trasie? Startowaliscie z Yangonu lecac AirAsia z BKK?

    • Magda pisze:

      W Birmie spędziliśmy 28 dni, na tyle dostaliśmy wizę. Lecieliśmy AirAsia z BKK do Yangon. Trasa: Yangon-Kalaw-Inle Lake-Hsipaw-Mandalay-Bagan-Pathein-Yangon.

  3. Kamila Marisol via Facebook pisze:

    Ile czasu trwala Wasza podroz po Birmie? Jaka byla trasa? No i jak sie tam dostaliscie- z BKK do Yangon AirAsia? 🙂

  4. Karolina pisze:

    Jaka była pogoda we wrześniu w Birmie? Czy braliście profilaktycznie leki przeciwmalaryczne?

    • Magda i Tomek pisze:

      Hej Karolina. We wrzesniu w Birmie było bardzo ładnie, ciepło, ale nie za upalnie, dla nas w sam raz. Profilaktyczne leki na malarię zawsze ze sobą mielismy, ale nigdy ich nie musieliśmy konsumować:). Pozdrawiam. Magda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top
Translate »