Przypadkiem na polskim obiedzie

Wrzesień 2 | w Nowa Zelandia | przez | 5 Comments

2012 09 02_polski obiad

Siedzimy sobie przy stole zastawionym polskimi przysmakami. Bigos, pierogi, barszcz czerwony,… Takiej radości nasze podniebienia nie miały od … ,od dawna, bardzo dawna. W tle, z głośników sączą się polskie przeboje. Nie za głośno, tak w sam raz, nie przeszkadzają w rozmowie z Panem Stanisławem Manterys. Siedzi naprzeciwko nas, pogodny, uśmiechnięty, z wnuczką na kolanach. Opowiada nam historię, o której nie mieliśmy pojęcia, historię 733 sierot, które wraz z opiekunami z pomocą Armii Andersa uwolniły się z objęć Związku Radzieckiego. Błądziły po świecie, zesłane z rodzicami z Polski na Syberię, później ewakuowane wraz z Polską Armią przez Morze Kaspijskie do Iranu, aż w końcu zaopiekował się nimi rząd tak egzotycznej wtedy Nowej Zelandii. W Obozie Polskich Dzieci w Pahiatua maluchy miały zorganizowaną szkołę, mieszkania, spokój. Niektórzy z nich wrócili po wojnie do swoich kuzynów, ciotek, wujków. Zdecydowana większość nie miała jednak do kogo wracać. Wielu z nich, jak Pan Stanisław, pochodziło z terenów, którymi zaopiekował się nasz duży przyjaciel, Rosja. Nie było już polskiego Podola, nie było więc gdzie wracać. Zostali w Nowej Zelandii, skończyli szkoły, zaczęli pracować, założyli rodziny. Opowiadają teraz wnukom o Polsce, kraju na drugim końcu świata. Choć już nie najmłodsi, prężnie działają w organizacjach polonijnych starając się zarażać polskością zwłaszcza tych najmłodszych.

Jak to się stało, że mogliśmy usłyszeć tą historię? Przypadkiem. Przypadkiem zatrzymaliśmy się w Wellington u couchsurferowych hostów w dzielnicy Newtown, przypadkiem wybraliśmy się na poranny spacer po okolicy, przypadkiem zobaczyliśmy napis na ścianie budynku „DOM POLSKI”. Podeszliśmy bliżej, zajrzeliśmy przez otwarte drzwi do środka. Wtedy to już w ogóle posypał się grad przypadków. Bo dzień ojca, bo obiad, występ zespołu małych tancerzy ludowych, bo właśnie wolne miejsce przy stole. Wszystko całkiem przypadkiem.

Jak by się tak bardziej zastanowić to fakt, że warunki pozwoliły nam o tej porze płynąć w kierunku Nowej Zelandii, a nie Australii, jak mieliśmy wcześniej w planie, to też czysty przypadek. Przypadek, los, przeznaczenie, różnie ludziska nazywają te zbiegi okoliczności. Przez miesiące, ba lata już, naszej podróży nauczyliśmy się jak się mamy z nimi obchodzić, jak zauważać, doceniać, jak je wykorzystywać. Przede wszystkim trzeba im pozostawić odpowiednią przestrzeń, żeby w ogóle się mogły wydarzyć, żebyśmy mogli z nich skorzystać. Wystarczy nie zamykać swoich godzin, minut w jakichś ciasnych ramach, wystarczy się rozglądać, patrzeć czujnie, zdarzenia zauważać. Później zostaje już tylko dać się przypadkom ponieść. Trzeba się odważyć na pójście w kierunku, którego się nie zaplanowało, tylko dlatego, że znaki na niebie tam właśnie nas prowadzą. Jak już się raz spróbuje to nie można przestać. Rozgląda się człowiek za takimi pretekstami, żeby tylko zejść z zaplanowanej ścieżki, żeby doświadczyć czegoś niespodziewanego. Spróbujcie sami, można się uzależnić.

2012 09 02_Magda i Tomek Dookola Swiata_Dom Polski_DSC_0411

2012 09 02_Magda i Tomek Dookola Swiata_Dom Polski_DSC_0318

2012 09 02_Magda i Tomek Dookola Swiata_Dom Polski_DSC_0322

2012 09 02_Magda i Tomek Dookola Swiata_Dom Polski_DSC_0391

2012 09 02_Magda i Tomek Dookola Swiata_Dom Polski_DSC_0373

2012 09 02_Magda i Tomek Dookola Swiata_Dom Polski_DSC_0382

2012 09 02_Magda i Tomek Dookola Swiata_Dom Polski_DSC_0351

 Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij tu i zapisz się do newslettera!



  1. Czekamy, czekamy na takie klimaty 🙂

  2. Genialne! Takie rzeczy sie zdarzaja… same 🙂 trzeba je tylko dostrzec i cieszyc sie nimi

  3. Aleksandra Bilewicz via Facebook pisze:

    Poproszę o dłuższy tekst w tym klimacie 🙂

  4. mielismy podobne klimaty w Brazylii… po roku w podrozy stol zastawiony takimi smakolykami to rozkosz nie do opisania!!! pozdrawiamy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top
Translate »