Dopływamy

Sierpień 24 | w Nowa Zelandia, Pacyfik | przez | 12 Comments

2012 08 24_Zamykamy

Wybiła 15:43, 24 sierpnia w roku Smoka.

Na Onecie piszą, że podobno ma być reforma w Kościele katolickim. Wprost informuje, że Obama kupuje fanów na Twitterze. Zjechała się też Polonia do kraju, a w sejmie dyskutują czy nie za dużo aby rząd wydaje na te odwiedziny rodaków. Przegraliśmy też w hokeja z Czechami, a Amerykanie bojąc się rakiet chińskich budują tarczę w Azji. Aaaa, no i najważniejszy news tego dnia, którego niestety radio, telewizja i gazety zapomniały podać do publicznej wiadomości. Magda i Tomek dopłynęli do wybrzeży Nowej Zelandii! Po 6 miesiącach spędzonych na Pacyfiku, po przepłynięciu 8200 mil morskich dobili wreszcie do portu w Opua.

Były momenty, że miałam ochotę pierdzielnąć to wszystko w pizdu, wsiąść w samolot i wrócić na Gospodarską. Jak sobie przypomnę, te biegające karaluchy, wiecznie naprutego kapitana albo tego co w śmieciach grzebał, nieprzespane noce, zwymiotowane obiady, zepsutą zupę z ryby, słony prysznic na dziobie i tych 12 metrów dzielonych przez 4 osoby, to już sama nie wiem czy ja jestem odważna czy po prostu durna. Ale jednak coś mnie trzymało, coś nie pozwalało odpuścić. I nie myślę tu o mężu. Może to upór, może głupota, a może po prostu ciekawość. A może to ten wieczny niedosyt i chęć poznawania. To uczucie gdy stoisz na krawędzi wybuchającego wulkanu, taki malutki, niewinny i przestraszony, a jednocześnie zajarany i mega szczęśliwy, że możesz tu być, że ta wielka, nieposkromiona natura odsłania przed tobą kolejne tajemnice. Te rozmowy z Josephem i litry wypitej kavy z kokosowej łupiny. Ten błękit oceanu, wielkiego, nieujarzmionego, nieodgadniętego. Delfiny płynące przy dziobie statku, skaczące, piszczące, piękne. Jajka na twardo Manfreda. Świeży tuńczyk prosto z wędki. Lekkość.

Zamykamy drzwi. Znowu nie oglądamy się za siebie, przemy do przodu. Plecak przytłacza swoją wielkością, ale też daje wolność i niezależność. Przed nami kolejny rozdział naszej podróży i naszego życia. Czy kiedykolwiek uda nam się zatrzymać? Czy kiedyś w końcu znajdziemy odpowiedź na pytanie, czego my tak właściwie szukamy? Może w kolejnym rozdziale. Trzeba mieć nadzieję.

Kilka zdjęć z naszych ostatnich dni na Ahquabi.

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050791

Ostatnie mycie garów.

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050785

Ostatni złapany tuńczyk.

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050766

Ostatnie nocne wachty

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050743

Ostatnie nieprzespane noce.

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050739

Ostatni widok z masztu.

2012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P10507362012 08 20_Magda i Tomek Dookola Swiata_Nowa Kaledonia_P1050745

Ostatnie poranne Mailo z kapitanem.

2012 08 30_Magda i Tomek Dookola Swiata_Opua_P1050811

Ostatni rzut oka na Ahquabi.

2012 08 30_Magda i Tomek Dookola Swiata_Opua_P1050890

A to już my, przygnieceni plecakiem zaczynamy kolejną serię odcinków „Magdy i Tomka Dookoła Świata”, tym razem na lądzie. Zostańcie z nami.

2012 08 30_Magda i Tomek Dookola Swiata_Opua_P1050891

 Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij tu i zapisz się do newslettera!



  1. Może ta mieszanka nie wypadnie tak najgorzej. Taki skaczący na dwóch łapach torbacz z głową kiwi : )

  2. no a tak z perspektywy, to jak, tesknicie za ta lodka, co?

  3. Marcin Tymiński via Facebook pisze:

    Kapitalne, czekam na kolejne wpisy. Pozdrowienia z deszczowego Łukowa, gdzie powoli jesień przegrywa walkę z zimą…

  4. i love u guys 😀 Napisz coś więcej o NZ, bo ja już pakuję plecak aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa:D 😀 😀

  5. Czy tęsknimy? Za żeglowaniem, podróżowaniem ogólnie, tak. To znaczy ja tęsknię. Magda w pracy jest, nie może się teraz odezwać, prawdopodobnie o samym żeglowaniu ma odrobinę odmienne zdanie.

  6. Adri pisze:

    Gratuluję wytrwałości! Powodzenia w dalszym podróżowaniu 🙂

  7. Żaneta pisze:

    Zostanę! Cieszę się, że w końce wracacie do blogowania… stęskniłam się za Wami =)
    I oczywiście czekam na kolejne wpisy! Pozdrawiam =)

  8. Andrzej pisze:

    Ech… Pacyfik za Wami! Marzenie nie jednego backpakera – gratulacje!! Juz Antypody, grunt pod nogami! Kiedy Australia? :)) Tam zwariujecie od przestrzeni i nadmiaru wolności!!!!!

    • Magda i Tomek pisze:

      Wariujemy, to fakt, ale chwilo wiodąc życie polskiego emigranta. Ale jak już odpowiednia suma na koncie się znajdzie, to pewnie zachwycimy się Australią:)

  9. czapelka pisze:

    Wesolych, spokojnych Swiat a w Nowym Roku zdrowia a dalszych fantastycznych podrozy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top
Translate »