Kangur, który zagląda do namiotu

Marzec 6 | w Australia | przez | Nie ma komentarzy

2013 03 06_z2strony_Jervis Bay_P2260312-2

Szaszłyki zaczynają się rumienić na grillu, braciszek podaje mi do ręki zimnego browara i obaj patrzymy jak Młody męczy się z rozkładaniem namiotu. Czerwone papużki czają się na okruchy bułki, które sypią się pod stół gdzie Magda kroi pieczywo. I w tym momencie słyszymy pisk. Marta przybiega wystraszona spod prysznica – Nie uwierzycie – mówi zdyszana – Kangur wlazł mi do  łazienki.

Tak właśnie wygląda kemping w Australii. Wykoszone miejsca pod namioty, gniazdko elektryczne przy każdym, miejsce na samochód. Do tego gazowe grille, które czekają tylko na wciśnięcie guzika i wrzucenie steków na ruszt. Kibelki, prysznice, stoliki z ławkami. I jeszcze zwierzaki na dokładkę. Minusy są tylko dwa. W okolicach dni świątecznych ciężko jest znaleźć wolne miejsce na takim kempingu, trzeba je z dużym wyprzedzeniem rezerwować online. A drugi minus to tych parę dolarów, które trzeba za te przyjemności zapłacić.

Są też kempingi tańsze, są też darmowe. Kibelek znajdziecie przy nich zawsze, a i te gazowe grille nie są rzadkością. Australijczycy uwielbiają steki, uwielbiają też plaże, oceany, pikniki poza domem. A że tachanie grilla z workiem węgla nie pasuje do ich luzackiego lajfstajlu poustawiali tych odpalanych jednym guzikiem rusztów całą masę. Nie ma chyba większej plaży, przy której nie znaleźlibyście takiego grilla.

Wracając do naszej wycieczki pod namiot w wersji full wypas, zapomniałem dodać najważniejszego, jesteśmy w Jervis Bay. Trzy godziny jazdy od Sydney, piasek na plaży biały jak mąka, turkusowa woda i te wszędobylskie kangury. Po południu skaczą tu wszędzie. Najwięcej można ich znaleźć podgryzających okoliczne trawniki, ale przy odrobinie szczęścia można trafić, jak my, na rodzinkę skaczącą na tle oceanu. A jak już jesteśmy przy australijskich zwierzakach nie sposób nie wspomnieć, o małym rezerwacie, takim zoo, które jest na trasie z Sydney.  Można tam dowiedzieć się kilku rzeczy o krokodylach, walabi, można powąchać jak pachnie futerko koali.

  2013 03 06_z2strony_Jervis Bay_P2260360

2013 03 06_z2strony_Jervis Bay_P2240235

2013 03 06_z2strony_Jervis Bay_P2260368

2013 03 06_z2strony_Jervis Bay_P2260355

2013 03 06_z2strony_Jervis Bay_P2260316

2013 03 06_z2strony_Jervis Bay_P2260302

2013 03 06_z2strony_Jervis Bay_P2260298

2013 03 06_z2strony_Jervis Bay_P2260276

2013 03 06_z2strony_Jervis Bay_P2270393

2013 03 06_z2strony_Jervis Bay_P2270392

2013 03 06_z2strony_Jervis Bay_P2270383

 Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij tu i zapisz się do newslettera!



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top
Translate »