List do Hejtera

Czerwiec 10 | w Inne | przez | 71 Comments

peace

Mój Niemiły Hejterze!

Piszę do Ciebie, bo ostatnio Ty dużo napisałeś do mnie, a raczej o mnie. Nie znamy się zbyt dobrze, ale im częściej wychodzę na zewnątrz tym częściej Cię spotykam. Mam do Ciebie kilka pytań, na które sama nie potrafię odpowiedzieć, może dlatego, że jestem szczęśliwym człowiekiem, może dlatego, że mam udane życie, może dlatego, że dumna jestem z tego co osiągnęłam. I może właśnie dlatego nie potrafię Cię Hejterze zrozumieć. Powiedz mi, jak to jest, że tak bardzo mnie nienawidzisz? Dlaczego twierdzisz, że jestem kłamcą, skoro nie masz żadnych powodów i dowodów by tak sądzić?

Mam wrażenie, ale może się mylę, że nie podoba Ci się, że mi wyszło, że mi się chciało, że potrafiłam, że się nie bałam. Dlaczego tak trudno uwierzyć Ci, że można być szczęśliwym, że można niezwykłe rzeczy sprowadzić do rangi zwykłych, że w życiu można naprawdę wiele osiągnąć?

Wiele razy zastanawiałam się kim tak naprawdę jesteś. Bo xagona, doomsday, neene, condor mówi mi jedynie, że brak Ci odwagi pokazać prawdziwą twarz. Z jednej strony piszesz komentarze nie przebierając w słowach i wydajesz się być pewny tego co myślisz, ale z drugiej strony boisz się podpisać pod tymi bredniami. A może Ty jednak się wstydzisz? Może przemawia przez Ciebie zgoszchnienie i lenistwo, które produkują te smutne i raniące innych teksty, ale jesteś jeszcze na tyle świadomy, by się tego wstydzić.

Nie wiem czy to Cię ucieszy, ale każdy Twój komentarz mnie boli. Jeżeli taki masz cel, to mogę Ci zagwarantować, że go osiągnąłeś. Ranisz mnie i to bardzo mocno. Bo wiesz, trochę słabe jest to, że staram się pokazać, że życie może być piękne, poświęcam wiele czasu na pisanie wskazówek, opisuje piękne miejsca, przestrzegam przed niebezpiecznymi, a w zamian dostaję komentarz, że „KUPY I DUPY się ta historia nie trzyma”, że „Pewnie pracują dla Agencji wywiadu” i mój ulubiony „Patrząc na to zdjęcie z Boliwii, to chyba jednak dużo te twoje koszulki musiały zajmować miejsca w plecaku”. Naprawdę? Na tyle Cię stać? Chociaż nie, potrafisz też napisać, że pewnie niezłą kasę od rodziców ciągniemy, a ta poważna praca, to na pewno była po znajomości. To smutne. Ty musisz być bardzo smutnym człowiekiem. I chociaż w pierwszej chwili po przeczytaniu Ciebie myślę jedynie jakim jesteś matołem, to potem robi mi się Ciebie najzwyczajniej w świecie żal. Bo ja się zasmucę na chwilę, może nawet uronię łezkę nad jednym czy drugim Twoim słowem, ale potem wsiądę na rower spotkam cudownych ludzi, nasycę się pięknymi widokami, zagłębię się w innej kulturze, wieczorem usnę obok człowieka, którego kocham i o Tobie zapomnę. Dalej będę szczęśliwa.

A Ty Hejterze? Gdzie teraz jesteś? Co teraz robisz?

Na koniec mojego listu, chociaż wiem, że nigdy nie zostaniemy przyjaciółmi, bo inną wyznajemy filozofię, to chciałam Ci życzyć, byś chociaż raz w życiu doświadczył dnia, w którym Twój pesymizm, żenujące cwaniactwo i chęć dowalenia innym, zszedł na plan ostatni i by na pierwszym pojawiła się miłość do innych. Zobaczysz, że tak żyje się łatwiej i piękniej, a rzeczy niemożliwe są na wyciągnięcie ręki.

Pozdrawiam

Magda

 Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij tu i zapisz się do newslettera!



  1. Bardzo mądry tekst! Brawo!

  2. Marta Patyra via Facebook pisze:

    Ja też nie rozumiem anonimowych internautów, którzy hejtują i nie podają żadnego argumentu. Chyba ktoś wyżywa się w sieci, bo sobie nie radzi w realu. Nie przejmujcie się! 🙂

  3. Witajcie kochani! Nie przejmujcie się debilami bo nie warto. Nie wiem jak bardzo trzeba być głupim aby negować wszystko i wszystkich. Nie wierze w nieszczęśliwe życie co poniektorych popaprańców. Przemawia przez nich chęć zaistnienia przez chwile- obojętnie jak. I tal zle skończą wiec może jednak pożałować ich trochę? Nie. Nie żałuje. Dostaną to co dają. Pozdrawiam Was serdecznie . Wasza wierna kibicka. Marta

  4. To ja tez w takim razie musze stworzyć taki list do hejtera. Smutne ale prawdziwe. Magda najlepiej ujete to wszystko jak możliwe 🙂

  5. Marcin Nowak pisze:

    Serio się tym przejmujesz Magda? Choć nie znam sprawy i (na szczęście) nie miałem takich doświadczeń. To moim zdaniem nie powinniśmy do naszej części blogosfery w ogóle dopuszczać hejtingu a tym bardziej karmić go. Zwłaszcza „bezkonstruktywnego”

    bezkonstruktywny hejting <3 – moje własne określenie

    • Magda pisze:

      wiesz, bywają słabsze dni i jak przeczytam kilka takich dziwnych rzeczy na swój temat w sieci, to jednak mam myślówę i jakoś dziwnie przykro sie robi. Ale ja wiem, ze nie warto, bo bezkonstruktywny hejting jest bezsensu… Dlatego chwilę się posmucę, ale potem i tak robię swoje:)

  6. nie przejmujcie się głupotami, bo szkoda życia;) i pędźcie dalej bo inspirujecie wiele osób!

  7. Nie karmić hejtera. Oszczędzajcie kalorie na zachwyty a nie smutki 🙂

  8. Maciek Szylke via Facebook pisze:

    „najpierw Cię ignorują. później Cię wyśmiewają. następnie walczą z Tobą. a potem wygrywasz” 😀
    nie ma co bóldupić, trzeba się śmiać z kłamstw o sobie. gorzej, gdyby to, co piszą, było prawdą 😛

  9. Marta pisze:

    Wy macie hejterów? WY?! niby za co? Nigdy bym na to sama nie wpadła.
    Nie przejmuj się tymi komentarzami, frustracja smutnych ludzi musi gdzieś znaleźć swe ujście 😉
    Trzymaj się ciepło, jesteś wielka!

  10. Arkadiusz Kotowski via Facebook pisze:

    to najzwyklejesze trole – ludzie o zawezonych horyzontach (badz ich brak) – bez marzen i zadnych aspiracji – a klawiatura to ich wentyl frustracji; szkoda poswiecac im czasu bo to beton, czaesto nie do skruszenia; 3mam kciuki za Was!

  11. Piękny tekst , Magdziu szkoda czasu na polemizowanie z ,,pustakami ” , te osoby piszą to z zazdrości . Dla nich czytanie to już ogromny wyczyn , a co dopiero wyprawy w świat , a ich głównym celem jest ,,uszczypnąć ‚ innych !!! Głowa do góry !!! 🙂

  12. ludzi zazdrosnych jest na pęczki! tak jak piszesz – smutni są… zamiast dążyć do osobistego szczęścia dławią się żółcią… głowa do góry! co zrobiliście w życiu i co zobaczyliście to Wasze i nikt Wam tego nie zabierze… a nas przy okazji motywujecie i ściągacie z kanap 😀

  13. fiu fiu .. ale piękny list, normalnie jestem dumna że znam taką pozytywną osóbkę, która nawet nienawiść potrafi zamienić w tak piękne życzenia dla Hejterka 🙂

  14. Evi Ta pisze:

    Mnie to zawsze „fascynuje”, że komuś się chce poświęcić swój własny osobisty czas, kawałek swojego życia, które przecież w ogólnym rozrachunku jest takie krótkie, na to, żeby komuś napisać coś niemiłego w necie, albo wdawać się w dyskusje na forach tylko po to, żeby prowokować czy obrażać. No mnie by się normalnie nie chciało tracić na to swojego cennego czasu, na coś, co nie przynosi absolutnie NIC.

  15. Evi Ta pisze:

    Mnie to zawsze „fascynuje”, że komuś się chce poświęcać swój własny osobisty czas, kawałek życia, które przecież w ogólnym rozrachunku jest tak krótkie, na to, żeby komuś w necie napisać coś niemiłego. Jak strasznie ci ludzie nie mają chyba co ze swoim życiem robić, że im się chce tracić czas na pisanie paszkwili, wdawanie się w dyskusje na forach tylko po to, żeby prowokować i obrażać. Nie pojmuje jak strasznie tacy ludzie muszą być samotni/nudni/nieudani, że mają na to czas i im się chce, a co więcej czerpią z tego radość. Z działalności, która nie wnosi NIC.

  16. Zawsze byli, są i będą 🙂 Nie poradzisz 🙂

  17. a o co się dziady czepiają?!

  18. Ola pisze:

    Piękny wpis, choć myślę, że zupełnie niepotrzebnie tracisz w ogóle siły, energię i humor na ludzi tego typu. Tacy znajdą się zawsze. A jakie mają życie to wiadomo od razu – człowiek szczęśliwy, spełniony i przede wszystkim aktywny nie ma czasu na to żeby siedzieć dniami i nocami w internecie i myśleć nad tym jak tu kogoś upokorzyć albo mu zepsuć humor bzdurnym komentarzem. Zwłaszcza, że w tych komentarzach, które przytoczyłaś nie ma przecież żadnego konkretu! Są całkowicie dziecinne i idiotyczne, tak jakby powiedzieć komuś „Jesteś głupi, BO TAK.” Jak dziecko. A wszystko to wynika z głębokiej zazdrości i zawiści, że są ludzie tacy jak Wy, którzy żyją inaczej i pokazują innym marzycielom, że się da 🙂 A sami mają nieciekawe i nieudane życie. W „realu” też tacy są – zawistni, plotkujący, cyniczni. Ich sprawa. No a na dodatek myślę, że takie hejterskie komentarze to jakiś baaaardzo niewielki odsetek w porównaniu z tym ile Wam ludzie piszą wiadomości pełnych ciepła i podziwu 🙂 Pozdrawiam!

  19. Są ludzie, którzy inspirują, osoby dzięki którym chce się żyć bardziej, chce się oddychać pełną piersią, ale są też tacy, którzy zabijają nas od środka. Chyba nie muszę pisać do której grupy Wy należycie. Napiszę tylko, że dziękuje, że jesteście i za to jacy jesteście. Wasza siła naszą motywacją. Jesteście cudni 🙂 Magda, Ty jesteś przy tych małych ludziach wielkoludem 🙂 Życzę pozytwnej energii i dalszego spełniania swych marzeń 🙂 To tak cholernie miło, że są ludzie dzięki którym rośnie się w siłę i że mimo wszystko nadal się wierzy, że marzenia da się spełniać, a zatem walczy się dalej 🙂

  20. „… I chuj” pomysleli blogerzy, bo o hejterach mysla zwiezle:) Kochani, jestescie Wielcy!

  21. Monika pisze:

    Hejterzy byli, są i będą. Najlepiej ignorować, chociaż czasami ciężko. Jest to w sumie zadziwiające i przygnębiające zjawisko, bo pokazuje ilu sfrustrowanych ludzi jest wokół.

  22. Ola Fasola PG via Facebook pisze:

    pierdyliard więcej! I o to chodzi:)

  23. Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził 🙂 olać to i dalej do przodu !!!

  24. Nie ma sie co przejmowac…pewnie tak jak wam radosc sprawiaja podroze tsk im tylko hejtowanie. Pomysl jakie ich zycie jest smutne. A na poprawe nastroju napisze ze dzieki wam m.in. zdobylam sie na odwage zmiany zycia o 180st. Dziekuje :-*

  25. to zwykła zazdrość, jego życie ogranicza sie pewnie do siedzenia przy kompie i hejtowania a wasze jest piękne i otwarte na świat więc po co sobie zawracać głowę takimi pierdołami ???? Ja tam was podziwiam bo sam też trochę podróżuje więc i czasu na siedzenie przed kompem za dużo nie mam 😉

  26. Dobre! A ostatnio też ten temat podjąłem na blogu 😉 Nie ma co z nimi walczyć, niech sobie żyją tam gdzieś nieszczęśliwi po drugiej stronie ekranu 😉

  27. Kasia Jaskolska-Thanesh via Facebook pisze:

    Magdalena Jurkowska Bogusz jesteś najlepsza!!!!

  28. Marcin Uske via Facebook pisze:

    Internet stworzył pole dla anonimowego „życia”, w którym nie trzeba brać za nic odpowiedzialności. Są też dobre tego strony, ale bezimienną wulgarnością na pewno nie należy się przejmować. Wbrew pozorom, hejterzy to marginalna część społeczeństwa, dla których taka aktywność jest jedyną w ich życiu pasją. Im możemy tylko współczuć, Wam możemy za to pozytywnie zazdrościć, bo jest czego…

  29. B.Petkowicz pisze:

    „Dałeś mi Boże w swej szczodrobliwości, dajże i temu, który mi zazdrości” I tyle im napisz, Magda. Jeśli będziesz wielka w stosunku do ludzi małych, to Ty już większa być nie musisz, ale może oni zechcą dorastać do Ciebie? A, póki co, to przecież tylko jakiś jeden i drugi zgorzkniały mały człowieczek. Więc Ty, WIELKA MAGDALENO JURKOWSKA-BOGUSZ zostawiaj łzy na szczęście, bo ze szczęścia płakać się godzi, impertynentom należy współczuć. Mają takie smutne życie ci Wasi hajterzy…

  30. Karol Werner pisze:

    Nie ma się co łamać! Ile ja się naczytałem na onecie po konkrsie na Bloga Roku to głowa mała. „Student od łopaty i taczki” , „żebrak”, „żul przynoszący wstyd krajowi”. Przebijesz? 😀

  31. PodróżeMM pisze:

    Szczerze przyznam, że nie zaskoczyły mnie takowe wpisy hejterów. Zawsze gdy człowiek osiągnie coś wielkiego, znajdzie się ktoś, kogo zeżre zazdrość. Anonimowość to jedna z największych wad internetu. Czy w prawdziwym świecie też mówimy do siebie w kominiarkach?
    Magdo, jesteście niesamowitą inspiracją, chociażby dla mnie, młodego chłopaka, który uczy się od Was – doświadczonych podróżników – jak czerpać radość z życia. Jesteście wyjątkowi! A każdy wyjątkowy człowiek musi sprostać kiedyś wyzwaniu, jakim jest starcie z ciemną masą.
    Pozdrawiam!

    • admin pisze:

      Młody Chłopaku z PodróżyMM! Przemiło czytać twe słowa i wiedzieć, że jesteśmy inspiracją, ale wiedz, że my naprawdę jesteśmy zwykli, po prostu tylko zwykli:):):) Pozdrowionka z 3city!M.

  32. Ola G. pisze:

    Witaj Madziu .
    Cóż można napisać- witajcie w Polsce! Tu widocznie potwierdza się teza, że ludzie nie lubią tych którzy mają pasje i są szczęśliwi..to smutne i żal mi ich…
    Jesteście niesamowici a sam fakt, że innych to boli świadczy o Waszym sukcesie…
    Ja osobiście jestem z Was dumna i cieszę się, że znam takich ludzi jak Wy:)
    Pozdrawiam, Ola G.

  33. Alicja Szu via Facebook pisze:

    A po co czytac takie glupoty? Niektorzy zywia sie zlymi emocjami… grunt to nie dac sie wciagnac. Nie trac energii bo w ich zyciu nic to nie zmieni a twoje zatruje

  34. Alicja Szu via Facebook pisze:

    Ja tez uwielbiam was czytac:) A wrecz bede studiowac waszego bloga przed wyprawa do Nepalu

  35. Madzia to twoje życie i masz powody by być z niego dumna, a te hejt komentarze, to zaledwie czarne znaki na biełym tle. Widać są tacy którzy tylko tak potrafią wprowadzić trochę koloru do swojego bezbarwnego życia.

  36. Marcin pisze:

    Magdo – myślę, że nie trzeba nawet próbować podejmować polemiki z wariatami (wszelakiej maści). Oni najpierw sprowadzą Cię do swojego poziomu, a potem znokautują doświadczeniem.
    Wiedz, że dla mnie blog jest fantastyczny, chociaż nigdy nie okraszałem wpisów na nich żadnym komentarzem.
    Zapewne takich czytelników masz najwięcej. Pozdrawiam serdecznie. Marcin

  37. Jeśli już nawet Wy macie hejterów (bo naprawdę nie wiem DO CZEGO można się w Waszym przypadku przyczepić), to chyba trochę mniej będę się przejmować moimi.
    I tak jak napisałaś: w gruncie rzeczy nieistotne co takie osoby piszą, ważne, byś Ty i bliskie Ci osoby były szczęśliwe. Banał jakich mało, ale się sprawdza.

  38. agata pisze:

    Hm…to chyba jakiś stary kawaler…albo taki co żona rządzi w domu 😉

  39. Ewcyna.com pisze:

    A ja myślę, że łatwo powiedzieć, żeby się nie przejmować i łatwo powiedzieć, że szkoda tracić energię, podczas, gdy takie słowa po prostu ranią bo mają ranić. Tez nie rozumiem takich ludzi, ale co zrobić..
    Dobrze, że powstał ten tekst. Pozdrower!

  40. Ja też raz napisałam tekst na blog w odpowiedzi na hejterskie komentarze w sieci choć radzono mi bym tego nie robiła. Nie potrafiłam przejść jednak do porządku dziennego nad falą nienawiści i zazdrości która we mnie uderzyła i to tylko dlatego że zaoszczedziłam pieniądze na podróż i w nią pojechałam. Zaczęto zaglądać mi do portfela i sugerować dziwne metody zdobycia finansów. Niestety jeśli się gdzieś pojawiasz, coś o tobie napisza to musisz liczyć się z nieprzychylnymi komentarzami. Ja po prostu przestałam je czytać, wciąż powtarzajac sobie fragment tekstu z piosenki Comy a dla odmiany czasem słowa Grabaża 🙂 Cieszmy się że Ci pozytywni są w większości.

  41. Liwia pisze:

    Wszystko zostało w tej sprawie bardzo trafnie opisane i skomentowane. Mogę tylko dodać Magda, że spośród wszystkich podróżniczych blogów, które śledzę (a jest już ich dzisiaj sporo), Twój zyskał moją wielką sympatię właśnie z powodu takiej prawdy, naturalności i ogromnej wrażliwości jaka bije z Twoich artykułów. Byłoby mi niezwykle miło spotkać Ciebie / Was kiedyś w realu. Z tego co widzę łączy nas sporo, pozdrawiam! 🙂

  42. Danuta pisze:

    Swoja droga – piekne zdjecie! Z Boliwii czy Chile?

  43. Bardzo dobrze napisane! Taki list powinien znaleźć się na każdym blogu, stronie, kanale na YT – żeby skutecznie oduczyć hejterów hejtowania… Pozdrawiam!

  44. Dziękuję Wszystkim!!! Z Wami hejterzy nie mają szans!!!

  45. Arek pisze:

    Świetnie napisane! Brawo! A hejterowi na pohybel! 🙂

  46. Czy to nasza mentalność, że zamiast cieszyć się z sukcesów innych, po prostu im zazdrościmy i dopatrujemy się nieczystych zagrań? Naleciałość starych czasów? Znajomi i nie tylko często rzucają mi komentarz pt. „Skąd ty masz tyle kasy na te podróże? Ile w ogóle ty na to wydajesz?” Wiadomo, podróżowanie kosztuje, szczególnie to dalsze, i nawet jeśli trafisz dobre promo, to i tak nie jest to za darmo (no chyba że naprawdę jakiś hit się trafi:)) No tak, zarabiam, nie kradnę przecież. Uczciwie pracuję na to, żeby móc potem spełniać moje marzenia. Lata nauki, zakuwania (no tak, kujon!), by zdobyć wykształcenie, a potem dobrą pracę. Wiem, że dziś nie zawsze idzie to w parze, ale da się? Da się! I dlaczego niby mam się tłumaczyć za co i jak robię to, co kocham? No tak, nie mieć kredytu w tych czasem, dziwne… I smutne jest to, że takie warunki oferuje nam Państwo, że trzeba się zadłużać i żyć z tym sznurkiem na szyi do późnej starości, wszystko ustawiać pod spłatę raty. To jest jakiś absurd. A z drugiej strony, nawet jeśli ktoś ma zamożnych rodziców, to co z tego? Ma i już, nie oceniam nigdy jakim jest człowiekiem na takiej podstawie. No tak, ale rodzice to pewnie nakradli, bo uczciwie takich pieniędzy dorobić się nie mogli! I tak dalej… Ktoś już wcześniej napisał, że tak naprawdę dostajemy w życiu to, co sami dajemy, wszystko do nas wraca, równowaga w przyrodzie musi być i zgadzam się z tym w 100%. I idąc tym tropem, musicie naprawdę dużo dobra w świat wysyłać, skoro ten świat tyle Wam go oddaje:) Pozdrawiam ciepło, Cel

    • Magda i Tomek pisze:

      Hej Cel! Dzięki za ten komentarz, sama prawda, a końcówka… dziękujemy za nią, miło niezwykle nam się zrobiło.

  47. Katarzyna pisze:

    Jeśli dla kogoś hejtowanie to najlepsza „terapia” w odpowiedzi na własne frustracje (a najczęściej jednak lenistwo i chorą zawiść) to nie pozostaje nic innego, jak życzyć, by zaczęli leczyć się naprawdę…

  48. Hunting For Style pisze:

    Zdecydowanie mogłabym podpisać się pod tym listem rękami i nogami. Nie wiem czy w każdym kraju, czy tylko w Polsce ludzie nie mogą znieść, gdy ktoś obok nich robi karierę albo po prostu coś ciekawego. Najłatwiej jest nie robić nic i wyrażać swoją zawiść wobec świata i innych. Podziwiam ludzi, którzy mimo hejtów robią dalej to, co kochają.

  49. Hej. Też czasami jest mi bardzo przykro, gdy ktoś ma mi za złe moje własne życie. Tak naprawdę ci ludzie są źli sami na siebie, bo nie robią nic satysfakcjonującego – a przecież łatwiej się wyżyć na kimś innym. Ale przykro jest mi tylko przez chwilę. I mam nadzieję, że takich chwil będzie jak najmniej – u mnie, u Ciebie i innych ludzi, którzy wiedzą, czego chcą i to realizują. Pozdrawiam serdecznie, A.

  50. Janusz pisze:

    Super odpowiedź dla osoby która potrzebuje jeszcze bardzo dużo się nauczyć aby stać się człowiekiem,
    A tak na boku wczoraj byłem w Koszalinie na Waszym wykładzie – spędzając kilka godzin w fantastycznej atmosferze.

  51. Jaxon pisze:

    Nie karmić Trolla. Kto trollem jest, ten trollem pozostanie. Nie jesteście Urzedem Skarbowym, by przejmować się anonimami 🙂

  52. Zbigniew pisze:

    Według mnie należy robić swoje, to co daje szczęście, a na takie sytuacje patrzyć z przymrużeniem oka. on my way now!

  53. Kamila pisze:

    Pięknie ujęte w słowa. Zachowam sobie na dni zepsute hejtem. Fajnie, że jesteś 🙂

  54. mirat pisze:

    Bardzo dobry tekst, już chyba wszyscy mamy dość takich ludzi.

  55. Jacek pisze:

    Dokładnie trzeba walczyć z hejtem w sieci…i nie tylko.
    Hejtbusters nadchodzą…kto słyszał ten wie 🙂

  56. Magda pisze:

    Dlaczego się dziwisz hejterowi? Podróżujesz, przeżywasz życie, poznajesz ludzi, kochasz, uczysz się świata, poszerzasz horyzonty i jeszcze w fajny sposób pokazujesz to innym po przez bloga. No przecież wiadomo, że to może wkurzyć 😛 heheheh Jest dla kogo pisać więc keep on blogging 😉 Magda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top
Translate »