Na krawędzi w Royal National Park

Czerwiec 5 | w Australia | przez | 9 Comments

Royal National Park

Nie czułam strachu. Chciałam jedynie podejść jak najbliżej, wysunąć czubek nosa najdalej jak tylko to możliwe. Jedni mogą nazwać to odwagą, moja mama zapewne nazwałaby to głupotą. Ale co ja poradzę, że krawędzie mnie przyciągają. Działają na mnie jak magnes. Dobrze, że gdzieś za moimi plecami zawsze stoi Tomasz, który gdy widzi, że już przesadzam, krzyknie „STÓJ!” albo „Proszę, nie idź już dalej”. Ciekawe, co by powiedział na to, któryś z mądrych psychologów. Za mało wrażeń w życiu? Akurat na to narzekać nie mogę. Sama nie wiem o co mi chodzi. Najlepsze jednak jest to, że strach poczułam oglądając zdjęcia. Zobaczyłam siebie siedzącą na samym brzegu skały, a dalej już tylko przepaść. Z tego co pamiętam, gdy tam siedziałam, stałam, czy leżałam było mi dobrze i nie myślałam o zagrożeniu. Raczej podziwiałam widoki, poszarpane skały, wysokość, rozbijające się o klif fale. Ale potem w domu pomyślałam, że ja chyba nie do końca jestem jednak normalna.

Gdyby jednak znalazł się jakiś miłośnik krawędzi, spacerów i był akurat w pobliżu Sydney, to koniecznie musi wybrać się do Royal National Park. Dojazd jest krótki, tani i uroczy. Z Cronulla, do której dojeżdża kolejka, wsiada się za kilka dolarów na drewnianą łajbę w kierunku Bundeena. Całą nabrzeżną trasę, która liczy ok 30 kilometrów można zrobić w jeden dzień lub jeśli chce się komuś dźwigać namiot, po drodze może rozbić się na noc na jednej z białych plaży i kontynuować dnia następnego. Wrócić można pociągiem ze stacji Otford.

Nie tylko krawędzie tam znajdziecie, chociaż dla mnie, właśnie klify były najpiękniejsze, ale także cudne widoki, palmy i totalnie puste plaże.

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100006

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100123

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100048

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100041

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100077

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_page01

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100131

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100134

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100120

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100032

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100115

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100054

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100107

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100114

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100103

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100102

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100096

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100154

2013 04 10_z2strony_Royal National Park_P4100157

 Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij tu i zapisz się do newslettera!



  1. Aga pisze:

    piękne miejsce, nie słyszałam o nim wcześniej i wspaniałe zdjęcia!

  2. Eve pisze:

    NIE-ZIEM-SKIE… wow, naprawdę brak słów, każdy chyba powinien stanąć na takiej „krawędzi”…

  3. Royal National Park i łajba z Cronulla do Bundeena – uwielbiam 🙂

  4. Piotr pisze:

    No niektóre zdjęcia rzeczywiście pokazują, że jest to istna krawędź świata:) Super miejsce, niezwykle piękne, ale nie wiem czy bym się odważył tak siąść jak wy:) P.S. Już wiem gdzie chciałbym pojechał na następne wakacje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top
Translate »