Wpuszczeni w kanał

Luty 24 | w Panama | przez | Nie ma komentarzy

 

Zdarzyć się może każdemu. Nie my pierwsi i nie my ostatni byliśmy wpuszczeni na wody Kanału Panamskiego. Gdy byliśmy w tych okolicach pierwszy raz, ponad pół roku temu szukaliśmy możliwości zobaczenia jak wygląda od środka ta przeprawa. Niestety z informacji jakie wtedy udało nam się zdobyć wszystko wydawało się zbyt skomplikowane, czasokasochłonne. Teraz jednak wiemy, że znalezienie łódki, na pokładzie której można zobaczyć wielkie śluzy, wcale nie jest problemem. Każda żaglówka potrzebuje, oprócz kapitana za sterem, czterech osób do trzymania lin. Na ogół takich linotrzymaczy zapewniają lokalni agenci kasując za każdego kilkadziesiąt dolców. A że zawodnik taki nie potrzebuje praktycznie żadnego doświadczenia, każda łódka chętnie przyjmie wolontariusza na pokład. Trzeba tylko się dać znaleźć. Opcji jest kilka. Na portalach żeglarskich typu www.7knots.com ogłaszają się łódki poszukujące załogi tylko na tą przeprawę, można tez samemu się tam zarejestrować i wrzucić informację, że w celach krajoznawczych chętnie pomożemy trzymać koniec długiej liny. Dobrym pomysłem jest też odwiedzenie mariny w Panamie przy ulicy Amador (Las Brisas, La Playita, Balboa czy Flamingo) lub w Colon (Shalter Bay, Club Nautico). Można tam wrzucić swoje ogłoszenie na tablicę, podpytać na łódkach czy ktoś nie potrzebuje „linehandlera”.  My nie musieliśmy wieszać ogłoszenia, pytać w marinach. Po różnych perturbacjach w stosunkach z naszym kapitanem zdecydowaliśmy się przekroczyć kanał na pokładzie Miluny. W związku z tym, że Gary pożegnał się z Renae potrzebowaliśmy do pomocy dwóch linotrzymaczy. Nie zdecydowaliśmy się na pomoc lokalnych agentów którzy kasowali krocie za załatwienie kilku papierków. Nasz kapitan sam spacerował od urzędu do urzędu załatwiając różne formalności. Poza papierkową robotą trzeba było jeszcze załatwić cztery liny, owinięte workami opony do ochrony łodzi i oczywiście dwóch wspomnianych „lainhandlerów” W rozwiązaniu tych problemów pomógł nam taksówkarz z Colon o imieniu Tito. Rano w środę czekaliśmy już na kotwicy, obwieszeni oponami z  dwoma czarnoskórymi pomocnikami. Pilot, pracownik obsługi kanału, miał być na łódce po 13.00 i  był 3 godziny po 13.00, zgodnie z latynoską tradycją. Ruszyliśmy. Żaglówki pakują się między śluzy związane po dwie lub trzy, przed lub za dużym statkiem. A że my byliśmy najwięksi dostaliśmy miejsce w środku trójki. Tzn. mieliśmy dostać, tyle, że nasz silnik zaczął odmawiać posłuszeństwa i nasz pilot zdecydował, że będziemy z prawej (przy wejściu do śluzy tylko środkowy używa silnika). Związaliśmy się ze spanikowaną, wszystkowiedzącą załogą z brytyjską banderą, oni rzucili swoje liny na germański pokład i razem sunęliśmy powoli za szarym olbrzymem chilijskiej marynarki wojennej. Pomiędzy śluzami czekali na nas pracownicy kanału w niebieskich kaskach z cienkimi linami, które po chwili wylądowały na pokładzie.  Nasi czarnoskórzy pomagacze przywiązali do nich cumy i po chwili byliśmy już unieruchomieni pomiędzy wysokimi ścianami. Śluza za nami się zamknęła, woda zaczęła wirować i po chwili byliśmy 10 metrów wyżej. Jeszcze dwa razy tego dnia historia się powtórzyła i przed zmrokiem zrzuciliśmy kotwicę na jeziorze Gatun. Pożegnaliśmy się z przesympatycznym pilotem, zjedliśmy kolację i poszliśmy spać (nasi dwaj linehandlerzy w kokpicie). Następnego dnia mieliśmy ruszyć zaraz po wschodzie słońca, pilot, jak się spodziewaliśmy, dopłyną tuż przed południem. Drugiego dnia wody zamiast przybywać ubywało i konfiguracja łódek była bardziej skomplikowana. Pomiędzy pierwszymi śluzami mieliśmy się ustawić lewą burtą przy łódce holowniczej. Podobnie jak pierwszego dnia, pilot wszystko nam wytłumaczył i wystarczyło wykonać tylko kilka jego prostych poleceń. Nasi fachowi linotrzymacze gubili się jednak kompletnie. Hasła typu szpring, cuma dziobowa, nic im nie mówiły. Potańczyliśmy trochę w wąskim kanale, kilka nerwowych krzyków, przejęcie lin od fachowców i udało nam się przytulić do gumowego holownika. W kolejnych śluzach mięliśmy wrzucić liny tylko z lewej burty i schodząc w dół  mieliśmy odpychaliśmy się od ściany kanału. Gary był przerażony tym planem, długą chwilę zajęła mu nerwowa dyskusja z pilotem na temat ewentualnej odpowiedzialności za uszkodzenia na łódce. Początkowo mieliśmy być przy ścianie z przywiązanymi z prawej burty Brytyjczykami. Po zażartych negocjacjach wylądowaliśmy przy przedniej śluzie bez żadnego balastu, przycumowani tylko z jednej strony, za nami drugi jacht, a za nim pomarańczowy olbrzym. Widok był niesamowity gdy kotwica wielkiego kontenerowca wisiała kilka metrów nad masztem ich żaglówki. W tym niecodziennym ustawieniu przedostaliśmy się przez dwie śluzy i byliśmy już na poziomie Pacyfiku.  Z kapitanem i pokładem Miluny pożegnaliśmy się w marinie Balboa. Po raz kolejny ruszyliśmy z ciężkimi bagażami na plecach w nie do końca znanym kierunku, zastanawiając się co będziemy robić w kolejnych dniach, miesiącach.

2012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_04782012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_04892012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_04942012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_04962012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_05132012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_05262012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_05402012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_05472012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_05622012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_05742012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_05772012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_05822012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_05852012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_05982012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_05992012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_06342012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_06412012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_06562012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_06672012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_06822012 02 23_Magda i Tomek Dookola Swiata_Kanał Panamski_DSC_0691

 Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij tu i zapisz się do newslettera!



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top
Translate »